środa, 23 stycznia 2013

Coś nowego po raz drugi

Skończyłam wczoraj wieczorem mój drugi obrazek wyszywany haftem krzyżykowym. Tym razem był to piękny czerwony mak:
A teraz dwa obrazki razem:
Prawda, że ładnie wyglądają? Teraz muszę tylko oprawić i powiesić.

Swoją drogą mam nadzieję, że dokarmiacie ptaki. Ja "na utrzymaniu" mam:

- parę gołębi szarych "cukrówek" mieszkających na mojej jodle w ogrodzie, które regularnie od kilku lat wyprowadzają po 3-4 lęgi w sezonie,

-stado kilkudziesięciu wróbli,

-stado kilkunastu sikorek,

-i kilka kosów.

Dziękuję za miłe komentarze i pozdrawiam!!

wtorek, 22 stycznia 2013

Beret

A dzisiaj pokarzę kolejny beret mojej mamy. Zobaczcie jaki piękny kolorek:

Dokładnie jak na zdjęciu pierwszym. I do tego jedno popołudnie roboty!

A poza tym dalej sypie śnieg...

A drugi obrazek robiony haftem krzyżykowym na ukończeniu...

Pozdrawiam!!

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Coś nowego

Witam po małej przerwie i dziękuję, że mnie odwiedzacie!!

U mnie zima na całego, na podwórku wielkie zaspy a śnieg sobie sypie dalej. Gdzie nie wyjdę, wszyscy chorują. Ja dostałam mały katar, coś mnie drapie trochę w gardle ale biorę jakieś leki i mam nadzieję, że mnie nic poważniejszego nie złapie.

A tak w ogóle to trochę odpoczęłam od dziergania a teraz zajmuję się czymś zupełnie nowym dla mnie. Jednym z moich postanowień noworocznych było nauczenie się czegoś nowego od podstaw. I tak wzięłam się za naukę haftu krzyżykowego ale nie robiłam żadnych prób tylko wybrałam mały obrazek i postanowiłam go wyhaftować. A mój pierwszy obrazek wygląda tak:

To jest świeżo skończony obrazek z serii czterech i jeszcze nie doczekał się ramki. Obramowanie kupię jak skończę kolejny taki obrazek z motywem innego kwiatka. I powiem Wam, że nawet mi się spodobało. Wczoraj wyszywałam ten obrazek cały dzień a dzisiaj mam już zaczęty inny. Nawet zainstalowałam program do przetwarzania zwykłych np. fotografii na haft krzyżykowy i już go wypróbowałam. Zobaczę jak mi będzie szło dalej. Nie trzymam się ściśle legendy obrazka co do kolorów ale dobieram je sama z moich zapasów. W ramce będzie widać go w wymiarach 14 na 19 cm. Bardzo mi się podoba i nie mogę się na niego napatrzeć!

A mój warsztat pracy wygląda tak:

Pomocnicy aż palą się do pracy

Muszę się przyznać do czegoś. Przez ostatnie pół roku nie kupiłam ani grama włóczek. Aż do tej soboty. Weszłam u siebie do sh na wyprzedaż. I w takiej wielkiej skrzyni znalazłam dwa pakunki. W jednym było 50 dkg pięknej oliwkowej włóczki podobnej do Mimozy a w drugim pakunku znalazłam 80 dkg śliwkowej włóczki w stylu Peonii. I się złamałam i sobie kupiłam obie włóczki i wydałam na nie aż całe 2 zł!! I jak tu nie skorzystać?

Pozdrawiam!!!

niedziela, 13 stycznia 2013

Czapka

I witam dzisiaj po raz drugi:)

Właśnie skończyłam czapkę i pokazuję jeszcze gorące fotki:

Kolory takie jak na zdjęciu pierwszym. Miałam jakieś resztki włóczek dlatego połączyłam ze sobą i na sam koniec troszkę brakło ale i tak nie ma problemu. Będę nosić nie wywijając ściągacza a z tyłu czapa jest lekko ściągnięta w dół - widać nawet powstałą w ten sposób fałdkę. Kolory bardzo mi się podobają bo są takie wyraziste a i wzór nie jest potrzebny. Robiłam wczoraj i dzisiaj na drutach 3,5 z żyłką.

A poza tym zostałam prawie bez maszyny do szycia. Mój Łucznik poddał się całkowicie - napsuł mi dzisiaj nerwów - dlatego teraz leży rozkręcony i naszykowany na złom. Dobrze, że mam przynajmniej starego nożnego Singera po mojej prababci - przynajmniej ekspresy będę mogła wszywać.

A śnieg przestał padać...

Pozdrawiam!!

Pojemniki szydełkowe

Cześć!!

U mnie już drugą dobę mocno sypie śnieg i co trochę muszę odśnieżać. A w przerwach między odwalaniem śniegu powstały dwa szydełkowe proste pojemniki:

W jednym mam przybory robótkowe a w drugim długopisy. Robiłam głównie półsłupkami na około. Wreszcie te drobiazgi są w jednym miejscu. A w tle widać już kolejną zaczętą robótkę ale to w następnym wpisie.

A w czasie gdy ja ciężko pracuję odgarniając śnieg moi panowie oczywiście grzecznie odpoczywają:

Nawet nie spytają czy pomóc...

Pozdrawiam !!

środa, 9 stycznia 2013

Kamizela

Witam!!

U mnie od paru dni jest mroźno i śnieżnie. Na dworze biało i oprócz odśnieżania nie ma tak roboty. Jeszcze przed świętami gdy robiłam kamizelkę dla mamy mój wuja stwierdził, że jemu też by się kamizelka przydała ale taka - cytuję - co by wiatr przez nią nie hulał. No to poszperałam trochę w szafie i wyciągnęłam z niej parę kłębków, które zamieniły się na bardzo grubą kamizelkę:

Wykorzystałam kolory czarny, brązowy i musztardowy. Czarny robiłam w 3 nitki a brązy w 2 nitki. Druty 4,5 i 5,5. Na dekolt z przodu spuszczałam dopiero pod samą szyją i wszyłam zwykły ekspres, żeby było wygodniej zakładać. Robię ciasno dlatego kamizelka się nie wyciąga. No i mam nadzieję, że wiatr przez nią nie będzie hulał

Przy okazji mam do Was pytanie: Czy udało się Wam kiedykolwiek wyrobić zapasy włóczkowe do zera? Ale tak na prawdę do zera, żeby nie było nawet najmniejszego kłębka? Bo mi to jeszcze nie wyszło.

Zobaczcie jak na zwykłej dwuosobowej wersalce można spać w czterech:

Na mojej wersalce są moje 3 koty a ja śpię za nimi...ale że ja robię zdjęcie to musicie sobie to wyobrazić

Razem z moimi kotami przesyłamy wszystkim pozdrowienia i dziękujemy, że do nas zaglądacie!!

sobota, 5 stycznia 2013

Komin

Cześć!!

Ostatnimi wieczorami powstał komin szydełkowy dla znajomej. Wzór prosty siatkowy dlatego robiło się dobrze i szybko a wyszło tak:

Włóczka pochodzi z sh. Kolor bardzo jaśniutki fiolet. Można zawinąć na szyi. Początkowo miał byś szalik dla mnie ale pojawiła się nagła potrzeba zrobienia prezentu dlatego zmieniłam plan i wyszedł komin zszywany w jednym miejscu ale szycia nie widać. Mam nadzieję, że się spodoba

Dziękuję za komentarze i pozdrawiam!!

środa, 2 stycznia 2013

Motylki - kurs

Witam w Nowym Roku!! Jak się czujecie po szalonych nocnych zabawach sylwestrowych?

Napiszę Wam dzisiaj jak zrobić motylki, które pokazałam w jednym z poprzednich postów:

Zacząć od 5 oczek łańcuszka.

1 rząd / W kółeczku wykonać 8x2 słupki pojedyńcze rozdzielane 2 oczkami łańcuszka, zamiast pierwszego słupka w tym rzędzie zrobić 3 oczka łańcuszka, zamiast ostatniego - 1 oczko i jeden słupek.

2 rząd / Na każdym łańcuszku poprzedniego rzędu wykonujemy 2 grupy 3 słupków 2 razy nawijanych rzodzielonych 3 oczkami łańcuszka, zamiast pierwszego słupka - 4 oczka łańcuszka, zamiast ostatniego łańcuszka - słupek 2 razy nawijany.

3 rząd / Na każdym łańcuszku poprzedniego rzędu wykonujemy 2 grupy po 6 słupków 2 razy nawijanych, które rozdzielamy 2 oczkami łańcuszka, do następnego łuku przechodzimy półsłupkiem, zamiast pierwszego słupka - 4 oczka łańcuszka

4 rząd / Wykończenie - między słupkami poprzedniego rzędu wykonujemy półsłupek i 1 oczko łańcuszka, czynność powtarzamy, na łuku między grupamisłupków wykonujemy półsłupek, 3 oczka łańcuszka, 1 półsłupek, 1 oczko łańcuszka, do następnego płatka przechodzimy półsłupkiem bez oczka łańcuszka.

Po skończeniu otrzymujemy mały kwiatek, który po złożeniu przekształca się w motylka. Brzuszek i czułki można zrobić z łańcuszka, który oplata złożony kwiatek. Ja biorę kawałek kordonka, oplatam nim 3 razy złożony kwiatek i zawiązuję pozostawiając kilkucentymetrowe czułki. Pozostaje pranie i krochmalenie w celu nadania odpowiedniego kształtu.

Mam nadzieję, że komuś opis się przyda.