piątek, 26 września 2014

Torba ze spódnicy:)

Cześć:)

Niedawno w jednym z sh znalazłam prawie nie używaną prostą długą spódnicę skórkową. Oczywiście wzięłam ją od razu i zapłaciłam całą złotówkę:) Postanowiłam przerobić ją na torbę na ramię. 2 dni kombinowałam powoli co i jak zwłaszcza z wszywaniem zamka i wyszło tak:


Jest dość duża i pakowna dzisiaj spakowałam do niej 15 kg mąki i cukru i jeszcze było miejsca wolnego dużo:) Ale szczególnie dumna jestem z ekspresu:


Tak wygląda zamknięty a otwarty jest tutaj:


Za podszewkę robi poszewka na poduszkę też z sh kupiona za 1 zł:) Ekspres i taśmy na rączki mam z magicznego pudła z zapasami:) Przez całą sesję miałam przeszkadzajkę:



Jak widać on musi być na pierwszym planie:) Domagał się pieszczot i przytulania i po paru minutach leżał już na moich kolanach przytulony, wygłaskany, wyściskany i całkowicie usatysfakcjonowany:




A takie przytulanko musi być obowiązkowo kilka razy dziennie bo jak nie to sam się pcha na kolana:))

Wracając do torby jestem z niej zadowolona. Mam jedno zastrzeżenie - następną będę szyła z innego bardziej sztywnego materiału bo ten się wyciąga i trochę mnie to denerwowało. Na szczęście udało się:) Ekspres udało mi się wszyć dzięki Violi, która podała mi link do kursu obrazkowego. Kochana to dla Ciebie z podziękowaniami  .

Pozdrawiam:)

poniedziałek, 15 września 2014

Serweta na drutach i mutanty w ogrodzie:)

Cześć:)

Właśnie skończyłam kolejną serwetę na drutach:


Tym razem to maluch w porównaniu do poprzednich bo ma zaledwie ok. 32 cm średnicy. Robiona była drutami skarpetkowymi nr 3 z kordonka Kaja w kolorze żółtym. Kolor trochę lepiej widać na zdjęciu z blokowania:


Poszła już na prezent i mam nadzieję, że się spodoba:)

A poza tym pierwszy raz wsadziłam w tym roku brukselki dokładnie 4 sadzonki. U mnie rośliny kapustne ogólnie nie rosną ( oprócz kapusty pekińskiej ) ale miałam trochę miejsca więc chciałam spróbować. No i mam to to:


Patrząc od lewej wymiary to 165, 195, 130 oraz 145 cm! Małych kapustek brukselskich jest pełno od dołu do góry i są bardzo twarde. I powstał świetny żywopłot dający cień innym warzywom:) Jedyna rzecz, z którą nie dałam rady to mączlik. Robiłam różne opryski naturalne i chemiczne ale nic to nie dało. Teraz czekam cierpliwie na zbiory i szukam przepisów:)


W tym tygodniu zapowiadają piękną pogodę więc trzeba korzystać bo po woli idzie jesień:)
Pozdrawiam!

piątek, 5 września 2014

Chusta szydełkowa:)

Cześć:)

Zgodnie z zapowiedzią wstawiam dzisiaj zdjęcia mojej nowej chusty:


Wzór nazywa się The Small Talk Shawl i można go pobrać za darmo. Jest bardzo prosty i łatwy w szydełkowaniu i cały wygląda tak:


Wykonałam go z włóczki kupionej kiedyś okazyjnie na Allegro na szydełku nr 2. Jej kształt pozwala lepiej ułożyć chustę na ramionach niż chustę trójkątną. Nie wiem dokładnie jaka to włóczka ale jest cudowna, bo nie wymaga wcale blokowania i gotowa dzianina jest bardzo lejąca. Nawiasem mówiąc, im cieńsza włóczka i szydełko tym ładniej ten wzór się prezentuje.




Podoba mi się również wzór samej falbanki, który można wykorzystać do innych chust. Jej wymiary to ponad 150 cm szerokości i jest to obecnie moja ulubiona chusta:) Zresztą nie tylko moja:


A tak pięknie kwitnie wrzos w moich lasach:

Pozdrawiam:)

poniedziałek, 1 września 2014

SAL w Hafciarni - odsłona szósta:))

Cześć:)

W moim kocim SAL-u jestem na półmetku:) Skończyłam szóstego kota:


Tym razem kot na czasie robiący październikowe jesienne porządki:) Mnie też to czeka w moim ogrodzie bo liście już lecą i jesień na całego:) Przy okazji zastanawiam się czy ten długopis zejdzie w praniu bo wcześniej nie musiałam takich kratek robić.
A w następnym wpisie będzie chusta szydełkowa:))

Miłego tygodnia życzę:))