sobota, 29 listopada 2014

Sal w Hafciarni - odsłona ósma:)

Cześć:)

po małej przerwie zrobiłam kolejnego kota w moim kocim kalendarzu:


Kot lutowy skończony:) A aktualnie zaczęłam jednego z dwóch najbardziej pracochłonnych kotów i trochę potrwa zanim go skończę:) Jakoś ciężko wziąć się do haftowania bo moje koty jak tylko widzą, że ktoś siedzi to robią tak:


A ciężko haftować jedną ręką:)

Pozdrawiamy:)

wtorek, 18 listopada 2014

Zawsze chciałam mieć konia...

..... i się wreszcie doczekałam:) Co prawda nie jest to żywy koń ale zawsze coś. Konika zrobiłam na szydełku z resztek z mojej przepastnej szafy w kolorach brązowym, białym, śmietankowym i melanżowym.
A ta się prezentuje:



W sumie to zrobiłam go w wakacje ale leżał na dnie koszyka czekając na wypchanie. Wreszcie w weekend zmiłowałam się nad nim i pozbywając się jednego z jaśków dokończyłam bo pojedzie jako prezent mikołajkowy:) Fajnie się dziergało i obyło się bez prucia przy składaniu. Na razie podziwiają go moi domownicy:)
Po za tym zrobiłam czapkę na drutach pończoszniczych nr 3,5 :


Wykorzystałam mały kłębek włóczki brązowej Opus Natura i jakiś inny kłębek włóczki pasujący składem w jaśniejszym kolorze. Otrzymałam bardzo fajnie wyglądający melanż .... i ciepłą czapkę:)
Na koniec wstawiam zdjęcie mojego Maćka, którego tu dawno nie było:


Oczywiście w moich ramionach w trakcie pieszczot:) I wierzyć się nie chce, że jakieś dwa tygodnie temu miał wypadek. Był cały mocno poturbowany a na domiar złego miał złamaną żuchwę na pół. Weterynarz chciał go uśpić ale nie dałam. Robiłam papki do jedzenia a picie dostawał strzykawką i się udało. Teraz ma krzywy zgryz i język mu wylatuje ale tak po wypadku nie ma śladu:)

Miłego tygodnia życzę:)

czwartek, 6 listopada 2014

Entrelac inaczej:)

Cześć:)

Jakiś czas temu z nudów przeglądałam zasoby internetowe w celu znalezienia nowych inspiracji i przez przypadek trafiłam na fenomenalną chustę z bordiurą entrelac`ową. Ruth`s Entrelac Butterfly Shawl to wbrew pozorom bardzo łatwa w wykonaniu chusta o bardzo oryginalnej formie. Moja wersja wygląda tak:




Wzór jest płatny ale ja zrobiłam swoją wersję patrząc na zdjęcie. Wykorzystałam do tego projektu włóczkę, którą dostałam od Izabeli z Anglii o nazwie Debbie Bliss Rialto Lace ( 100% wełna merino, 390m/50g ). Przerabiałam ją na drutach 3,5 i robiło się świetnie:) Producent zaleca druty 2,75 ale wtedy chusta nie miałaby takich rozmiarów : 2 metry szerokości i 90 cm długości. Sam brzeg bordiury jest dwukolorowy i zakończony i-cord`em. Wzór w zbliżeniu wygląda tak:



Wełenkę wyrobiłam prawie do samego końca a sam i-cord musiałam zrobić z nitki podobnej ze swoich zapasów.
Chusta jest wielka, mięciuśka i można się nią owijać do woli:) Grzeje jak piecyk a prawie nic nie czuć jej ciężaru - poszło na nią tylko 10 dkg wełenki.
 Izie bardzo dziękuję za prezencik:)
A Wam jak się podoba?:)

Pozdrawiam:)