sobota, 20 lutego 2016

Czapka i karmnik:)

Ostatnio zauważyłam brak niebieskiej czapki w szafie. Mam niebieską chustę a nie mam czapki? No nie może tak być:) Wzięłam resztki akrylu z tejże chusty i dorzuciłam granatową włóczkę moherkową ze srebrną ciekawą nitką  i na szybko powstała prosta czapa na drutach numer 4,5:




Czapa gruba i ciepła tylko aktualnie na dworze bardziej wiosennie:) Granatowa wełenka jest z lumpka a srebrna nitka jest w rzeczywistości wielokolorowa tylko na zdjęciach tego nie widać.

Przy okazji pochwalę się nowym karmnikiem brzozowym zrobionym przez moją mamę:)




Drzewo przywiezione z lasu odpowiednio pocięte w pół dnia zostało przerobione na karmnik. Jeszcze się przyda w tym sezonie :)

Miłego weekendu:)

piątek, 5 lutego 2016

Himalaya Mozaik

Himalaya Mozaik to bardzo ciekawa włóczka, na którą szukałam pomysłu przez jakiś czas. Miał być komplet czyli czapa i komin potem miał powstać spory szal ale w końcu pewnego dnia doznałam olśnienia i powstała chusta:


Do Himalayi dołączył brązowy Kotek, którego motek zalegał mi w szafie. Chusta to zwykły trójkąt przerabiany na zmianę po dwa rzędy Himalayą i Kotkiem. Sam Kotek jest bardzo szorstki ale dzięki miękkości Mozaik wcale tego nie czuć.



Na bordiurze wykorzystałam mały ażurek znaleziony kiedyś w sieci.


Zrobiłam ją na drutach nr 3,5. Wykorzystałam 15 dkg Himalayi i ok. 12 dkg Kotka. Wymiary to ponad 180 cm na 75 cm. W trakcie blokowania trochę się wyciągnęła. Nosi się bardzo przyjemnie i jest ciepła i niesamowicie milutka w dotyku. Śmiało mogę powiedzieć, że jest to chusta jedyna w swoim rodzaju i należy tylko do mnie:))
W ten sposób wykorzystałam jedną z wygranych z zeszłego roku:))

Życzę miłego weekendu:)