wtorek, 31 stycznia 2017

Szyciowo, wiosennie i dziwna włóczka:)

Dzisiaj wszystkiego po trochu będzie;)
Usiadłam znowu do maszyny do szycia i uszyłam sobie spodnie piżamowe. Materiał to grubszy polar, który to był szlafrokiem kupionym w sh za 2 zł:) Stwierdziłam, że nie warto kupować nowych materiałów do nauki szycia. A szlafrok i tak był nowy:) Odrzuciłam górę i zostawiłam jedną istniejącą kieszeń. Szyłam na stębnówce ale na szczęście polaru nie trzeba obrzucać.




Już wypróbowane i ulubione:) Ale przydałby się jakiś coverlock:(
Przy okazji szycia znalazło się nowe zastosowanie pokrowca na maszynę do szycia:



Ogólnie muszę Wam powiedzieć, że ciężko mojej kotce zrobić zdjęcia bo jest czarna i normalnie cic nie widać:) Ale będę próbować:)

Na dworze przynajmniej u mnie trzyma mróz do -10 ale moje parapety tego nie odczuwają:)


Na koniec mam pytanie. Dostałam od koleżanki ponad trzy kilogramy włóczek i tam był motek kojarzący się z Himalayą ale nigdy jej nie miałam więc dajcie znać co to może być:)


Pozdrawiam:)

niedziela, 22 stycznia 2017

Konie

Dobre pół roku temu mama zaczęła haftować obraz z końmi i wreszcie w zeszłym tygodniu skończyła:)


Wielkość to ok 30x40 cm.W rzeczywistości zielenie są bardziej intensywne ale ciężko zrobić zdjęcie z szybą. Ramka zrobiona samodzielnie przez znajomego. Podoba się Wam?:)

Czy ktoś jeszcze pamięta, że mam piękną damę na podwórku?:)


Pozdrawiamy:)

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Szyciowo:)

Wreszcie w weekend usiadłam do maszyny:) A zrobiłam tak bo przeglądając Pinterest wpadłam na świetny tutorial ze zdjęciami pokazujący jak uszyć torbę.







W ten sposób zutylizowałam za dużą czerwoną poszewkę na jaśka, inną fioletową poszewkę oraz stary obrus:) Wszystko to czysta bawełna:) Moja wersja jest na zakupy ale można zrobić trochę niższą wersję śniadaniówki:)
Sam tutorial jest bardzo przejrzysty i osoby początkujące spokojnie dadzą radę taką torebkę uszyć:) Ale przestrzegam że na tej stronie jest mnóstwo różnych kursów:)

Pozdrawiam:)

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Szaraczek:)

Pamiętacie mój szary pasiasty sweter ? Został mi wtedy jeden samotny motek wełenki i w końcu go zagospodarowałam:) Powstał komin zapinany na guziki:



Wyrobiłam 9 dkg włóczki na drutach 4,5. Guziki z zapasów. Sweter był prany wielokrotnie i nic się z nim nie stało więc o komin się nie martwię:)
Ostatnio u mnie panowały mrozy w okolicach - 16 do -20 stopni i moje koty nie bardzo chciały wychodzić. Wolały wyglądać przez okno:)


A że na parapety wchodzić nie mogą to siedzą grzecznie na wersalce:)

Pozdrawiam:)