niedziela, 26 maja 2013

Ogródkowo

Witam!!
Z racji tego, że na robótkowego posta musicie jeszcze trochę poczekać zapraszam dzisiaj na krótką wycieczkę do mojego warzywniaka . Krótką bo warzywniak mały ale zawsze coś. Na początek pokarzę ciekawostkę. Niedawno wyczytałam, że wielosił niebieski pochodzi z czasów dinozaurów. I ja takie cudo mam:

Bardzo ładnie wygląda i jest odporny na największe mrozy. Przy ulicy kwitnie bez:


 Z daleka czuć jego piękny intensywny zapach.
Na jednej rabacie mam sałatę, porę, seler i miętę:

Na kolejnej rabacie znajdują się pomidory:


Jak widać już kwitną. Wsadziłam kilka odmian: malinowe, bawole, hektory oraz pomidory żółte. Co roku sadzę kilka nowych odmian ale pomidory żółte i malinowe mam zawsze. Na pierwszym planie widać goździki, które już za kilka dni rozkwitną. Zawsze sadzę pomidory z kwiatami na jednej rabacie, żeby przyciągnąć w ten sposób więcej pszczół do zapylania.
I kolejna rabata dołkowa . W tych dołkach wsadzony jest groch tyczkowy:

Nie znam gatunku. Jest u nas od niepamiętnych czasów bo moja babcia przywiozła go całe lata temu ze wsi i od tej pory co roku go sadzimy. Jest przepyszny dużo lepszy od fasoli. Ma małe strączki długości kilku centymetrów. A dołki pozwalają na porządne podlanie w czasie suszy.
A przy okazji prac ogrodowych nie mogło zabraknąć mojego pomocnika, który najpierw ochoczo molestował pień mojej jedynej forsycji:

a potem poszedł w siano spać:

Poza tym u mnie jest od paru dni zimno bo około 5-8 stopni na plusie tylko i to w końcu maja!! Dobrze, że nacięłam już sobie drzewa na następną zimę bo chyba szybko przyjdzie w tym roku. Myślę, że Was nie zanudziłam.
A teraz pozdrawiam i uciekam porobić na drutach

sobota, 18 maja 2013

Odpoczynek

Witam po małej przerwie!
Od razu donoszę, że paluszki już prawie zagojone i mogę dziergać śmiało ... ale niestety nie bardzo mam czas. Ciągle mam jakieś pace w ogrodzie lub przy zwierzakach, po których już padam ze zmęczenia. Przez ostatnich kilka dni wymieniałam z wujem ogrodzenie w zagrodzie dla drobiu a w międzyczasie znalazlam czas na wykończenie nowej półki do pokoju. Było tak:

A teraz jest tak:
Stara półka była wąska i mała ledwo 2 kwiatki się na niej mieściły za to teraz mogę ich wstawić nawet 10! Robienie takiej półki nie jest wcale trudne. Oczywiście półka wisi prosto:)))
Poza tym dzisiaj złapałam gołębia, który już od lat się u nas dożywia:



Przynajmniej za to cale dożywianie mogłam sobie pogłaskać:)) a jest bardzo milutki:))
Robótkowo powoli się dzieje myślę, że niedługo coś pokarzę ale musicie uzbroić się w cierpliwość - zawsze latem prace ręczne schodzą na plan dalszy. Także zamierzam wziąć przykład z mojego Maćka i solidnie jutro odpocząć:


Pozdrawiam!!

poniedziałek, 6 maja 2013

Prezenty

Witam!!
Dzisiaj się pochwalę. Otóż w sobotę po południu dwie znajome sprawiły mi prezenty niezależnie od siebie. Zresztą zobaczcie sami jakie cuda dostałam:


Jest tego około 3 kilogramów!! Najbardziej nęci mnie ta ręcznie przędzona wełenka w kolorze fioletu:) A do tego dostałam 10 par drutów na żyłce w rozmiarach od 2 do 4,5!! Ale tych na zdjęciu nie ma bo szybko wszystko wrzuciłam do szafy z nerwów. Wiecie dlaczego? A proszę bardzo:

Kroiłam wczoraj mięso na obiad... i pokroiłam trochę za dużo... Na zgięciu palca środkowego mam nawet kości na wierzchu... o robieniu na drutach muszę zapomnieć przynajmniej na tydzień. Dobrze mam z tym, że na mnie wszystko bardzo szybko się goi więc rany od soboty są zabliźnione ale na razie nie mogę palców zginać. Tak więc włóczka poczeka.

Dostałam kolejne wyróżnienie tym razem od tintalle00 , za które bardzo dziękuję:))

 I odpowiadam na pytania:
1. Pieszo czy rowerem? I tak i tak:)
  2. Glany czy sandały?  Oczywiście sandały:)
  3. Cukierek czy cytryna? Cukierek:)
  4. Morze czy góry? Zdecydowanie góry:)
  5. Kawa czy herbata? Nie piję kawy wcale:)
  6. Przedmioty przyrodnicze czy humanistyczne?  Przyrodnicze:)
  7. Udomowiony gryzoń czy rybki? Rybki:)
  8. Druty czy szydełko? Jedno i drugie:)
  9. Śnieżka czy bałwan? Zdecydowanie śnieżka:)
10. Wisiorek czy korale? Nie noszę biżuterii z wyjątkiem bardzo dłuuugich kolczyków:)
11. Kolory żywe czy "stonowane"?  Preferuję żywe ale stonowane też wchodzą w grę:)



No to się wyspowiadałam i dalej nie nominuję nikogo do tej nagrody a teraz zostawiam Was w doborowym towarzystwie mojego zmęczonego Maćka:

A ja idę na dwór korzystać ze słońca!!
Pozdrawiam!!