czwartek, 18 sierpnia 2016

Bieżnik

Najpierw zobaczyłam to cudo na blogu Dzianinowe studio a potem koleżanka z bloga Nie samym szydełkiem... zrobiła takie samo cudeńko:) Cóż było robić? Wzięłam kordonek Cotton Filet w dwie nitki i druty nr 3,5 i mam swoje własne cudo na stole:



Wzór bardzo prosty, kilka wieczorów i jestem bardzo zadowolona:) Dziewczynom dziękuję za natchnienie:)

Miłego weekendu życzę:))

niedziela, 31 lipca 2016

Kolejna choć trochę inna torba:)

Postanowiłam do końca wykorzystać zielony materiał z materaca i uszyłam kolejną torbę na zakupy dokładnie tak samo jak poprzednie ale tą ozdobiłam tak:




Tym razem nie ma kieszeni na wierzchu za to w środku mam jedną na ekspres i jedną naszytą. Kwiaty zrobiłam według tego filmiku choć z dżinsu były bardzo sztywne dlatego postanowiłam wykorzystać na nie resztki bawełny z podszewki. W końcu torba na zakupy nie musi być zwyczajna:) Pozbyłam się kolejnych kawałków materiałów z szafy:)
A teraz robi się prezent dla fantastycznej dziewczyny .... ale o tym w następnym wpisie:))

Miłej niedzieli życzę:))

środa, 20 lipca 2016

Pokrowce

Znowu wyjęłam swoją maszynę do szycia i tym razem powstały pokrowce na moje krzesła:




Materiał swoje odleżał w szafie i wreszcie został wykorzystany prawie do końca:) Powstały trzy komplety pokrowców, które zimą będą mi dobrze służyły:) Kolejny zmagazynowany kawałek materiału na coś przeznaczyłam robiąc w szafie coraz więcej miejsca. Włóczek dalej nie kupuję i jestem z siebie coraz bardziej dumna:)) Zastanawiam się czy wytrwam w swoim postanowieniu do końca roku:))

Przyjemnego tygodnia życzę :))

piątek, 15 lipca 2016

Torby

Trochę lenia mam w te wakacje:) niby coś dziergam ale powoli i jeszcze trzeba będzie poczekać na efekty bo teraz przetwory mają pierwszeństwo. Na szybko uszyłam dwie torby:





Obie uszyte według świetnego kursu Debbie Shore, która krok po kroku pokazuje kolejne etapy krojenia i szycia włącznie z fantastycznym zamykaniem, z czego jestem bardzo zadowolona. Materiał pochodzi z materaca od koleżanki i mimo lekkości jest bardzo mocny więc nie mógł się zmarnować. Podszewki to moje poszewki na poduszki. Nic nie kupiłam do ich szycia tylko ciągle wykorzystuję zapasy. Zostało materiału na jeszcze jedną torbę. Wyższa jest dla znajomej, która wozi zakupy w koszyku na kierowniku roweru. Kurs polecam nawet początkującym szyjącym.

Poza tym tak się zachwyciłam serduszkami Artjonki, że dostałam od niej jedno w prezencie:


Prawda, że wspaniałe?:)) Będzie cosik w zamian jak tylko znajdę chwilkę na robótki:)

Elu - Bardzo Ci dziękuję:)

Poza tym dowiedziałam się, że pokrowiec na maszynę do szycia może służyć jako wygodny śpiworek:)


Tylko jak śpi mam spokój a normalnie chce roznieść dom na strzępy:))

Pozdrawiam:)

niedziela, 12 czerwca 2016

Pokrowiec:)

Ostatnio trochę chłodno się zrobiło u mnie mimo, że słońce świeci na maksa:) Z nudów wyciągnęłam więc z szafy ocieplacz do kurtek i dwie małe zasłony z sh i z tego powstał mój nowy pokrowiec na maszynę do szycia:





Nowe ubranko dla maszyny jest sztywne i dość grube i bardziej chroni maszynę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Szyjąc postępowałam ściśle według kursu Pokrowiec na maszynę do szycia (szycie krok po kroku) + opis jak przygotować wykrój. Zmieniłam tylko kieszonki i nie zdobiłam niczym bo sam materiał jest bardzo wzorzysty. Stary pokrowiec już się zużył więc przyszła pora na zmianę. Bardzo mi się podoba nowy i pewnie jak się kiedyś zużyje to według tego kursu uszyję kolejny. Kurs polecam też początkującym szyjącym.

Poza tym chwaliłam się, że mam nową kotkę:


Jest cała czarna i w nocy w ogóle jej nie widać:)) Kicia ma zwyczaj ssać Mojego Łatka a on - jak widać - nie ma nic przeciwko:))

Pozdrawiam:)

niedziela, 5 czerwca 2016

Łatek:)

Dzisiaj post na luzie z moim Łatkiem w roli głównej:) A jest na co popatrzeć:) Zdjęcia robione czasami na szybko zanim zmienił pozycję:)










Nie pytajcie o moje ulubione zdjęcie bo wszystkie są fajne:)
A powiem Wam w tajemnicy, że dostałam wczoraj kocicę małą ale o tym kiedy indziej:))

Pozdrawiam:)

sobota, 28 maja 2016

Lato a ja dziergam....:))

No właśnie:) Jest lato, upalnie i do zimy daleko a ja wydziergałam sobie .... zimowy komin:) No cóż - wpadła mi w ręce bardzo ciekawa wełenka z mojej szafy i nie mogłam jej tak zostawić:) Powstał zwykły komin przez głowę:





Sama włóczka jest bardzo ciekawa i to nie jest trawka tylko coś podobnego. Wokół głównej nitki jest opleciona cieniutka nitka wiskozowa z pętelkami:) Przerabiało się bardzo dobrze i nic się nie haczyło a robiłam na drutach 4. Wykorzystałam ścieg francuski i w czterech miejscach lekko zwężałam tak żeby przylegał pod kurtką do szyi. Nie mam banderoli i nie wiem co to za włóczka.

A teraz muszę się pochwalić: od początku roku nie kupiłam ani deka włóczki:)))) Wyrabiam zapasy z szafy i jakby się luźniej w niej zaczęło robić:) Oby tak dalej:)

Życząc przyjemnego weekendu zostawiam Was w doborowym towarzystwie mojego Łatka:)
Swoją drogą kto ma ochotę na kociego posta? A zapewniam, że jest co pokazać:))