środa, 29 kwietnia 2015

Koronka i wyniki candy:)

Jakiś czas temu Ewa z bloga Przytulny dom zapytała, czy mogłabym zrobić koronki szydełkowe do ręczników przeznaczonych na prezent ślubny. Zgodziłam się z chęcią bo sama chciałam zobaczyć efekt końcowy:) I prawdę mówiąc jestem bardzo zadowolona a ręczniki wyglądają tak:




Koronka jest zrobiona bardzo starym szydełkiem nr 6 z kordonka Cable 5 w kolorze śmietankowym. Zużyłam 1 motek i trochę drugiego. Do brązowych ręczników zrobiłam na próbę taśmę z brązowego kordonka ale nie była za bardzo widoczna dlatego całość jest jasna. A że umówiłyśmy się na wymiankę to prezentem od Ewy na pewno się pochwalę:) Ważne, żeby ręczniki się spodobały:)

A teraz chcę wszystkim podziękować za komentarze pod ostatnimi postami. Nie miałam czasu ani głowy do odpisywania ale dodały nam otuchy. Kompletnie nie byliśmy przyszykowani na taki obieg sprawy zwłaszcza, że babcia miała już naszykowany wypis ze szpitala i załatwiony transport do domu. Niestety wszystko potoczyło się inaczej i mimo upływu prawie dwóch tygodni jeszcze nie doszliśmy całkiem do siebie. Widocznie tak miało być.

A teraz to, na co wszyscy z pewnością czekacie czyli wyniki rozdawajki. Losowanie odbyło się między pracami ogrodowymi a podwórkowymi więc nie dysponuję zdjęciami co musicie mi wybaczyć:) Po prostu chciałam żeby wylosowana osoba mogła w długi weekend pobuszować w sklep-IKu:) Tym razem szczęśliwy los uśmiechnął się do Gabi z bloga Gabidrut:) Zwyciężczyni gratuluję i proszę o kontakt w celu dogadania szczegółów:)

Dziękuję wszystkim za udział w zabawie i życzę miłego weekendu :) Ja swój spędzę na podziwianiu mojego krzewu tawuły obsypanego kwieciem:

piątek, 17 kwietnia 2015

Trochę nowości

Jakiś czas temu Kasia pokazała na swoim blogu piękną serwetę i tak mi wpadła w oko, że zrobiłam taką samą:) Wykorzystałam leżące kordonki bez banderoli, które leżakowały już zdecydowanie za długo. Ostatnie okrążenie zrobiłam z malinowego kordonka i serweta zyskała trochę charakteru:



Jakby ktoś był zainteresowany schematem to znajdzie go u Kasi. Posłuchałam też jej rady i z każdego wachlarzyka brzegowego odjęłam po jednych elemencie. Teraz nic się nie marszczy.

W tym samym czasie Jola z pochwaliła się swoimi bułkami z serem, które też postanowiłam upiec:


Wyszły przepyszne ale jak zrobiłam w sobotę to najlepsze okazały się w ..... poniedziałek:) Dla chętnych przepis znajdziecie tutaj. Wprowadziłam jedną zmianę - do ciasta dałam dwa całe jaja:)
Z rozpędu narobiłam sobie domowego makaronu z indyczych jajek:


Tak wiem, że jest makaron w sklepie ale swój jest najlepszy:))

W ogrodzie wiosna w pełni:








A i w domu do kwitnących storczyków dołączyła moja kliwia:


Dostałam ją jesienią i całą zimę stała na dworze pod dachem. Myślałam, że nie wytrzyma ale jednak:) Potem wyczytałam, że ona lubi zimno zimą bo wtedy lepiej kwitnie.

Miłego weekendu Wam życzę:)

wtorek, 14 kwietnia 2015

Wiosenne candy:))

Chcę zaprosić Was na wiosenne candy:) Moja babcia wraca do zdrowia i wszystko powoli się stabilizuje dlatego wracam do regularnego blogowania i zapraszam do zabawy:)

A do wygrania jest bon o wartości 50 zł z opłaconą przesyłką na terenie Polski do wykorzystania w Sklep-IKu:


Zapisy potrwają od dzisiaj do 28 kwietnia do północy a wyniki ogłoszę w ciągu następnych dwóch dni:)
Tym razem jest jeden warunek - chętni muszą prowadzić swojego bloga abym mogła zobaczyć nowe moteczki:) Innych warunków nie ma. Szczegóły dotyczące wykorzystania karty upominkowej ustalę z osobą wylosowaną:)

Pomyślałam sobie, że najlepszym prezentem dla każdej dziewiarki będą zakupy:)) 
A Wy jak myślicie? Znajdzie się ktoś chętny?

Pozdrawiam:)

czwartek, 9 kwietnia 2015

Poplątało się

Od razu chciałam wszystkich przeprosić za małą aktywność na Waszych blogach ale u mnie niestety wszystko się poplątało. Moja babcia już ponad dwa tygodnie jest w szpitalu w sąsiednim mieście i codziennie musimy do niej dojeżdżać. Przed świętami na oddziale zapanowała jakaś bakteria, która rozłożyła nie tylko pacjentów ale i moją mamę, która leżała plackiem całe święta w domu. Na szczęście już wydobrzała ale do babci pewnie jeszcze z tydzień pojeździmy. Jak widać nie wszystko da się zaplanować.

Dlatego dzisiaj pokażę moją nagrodę wygraną w candy na blogu Kraina niezapominajek. Dostałam dwie piękne serwety, jasiek, poduszeczkę na igły i bardzo ciekawy numer Diana Robótki z mnóstwem inspiracji:))





Serwety od razu rozłożyłam i tak dalej zdobią moje mieszkanie:) Jedynie jasiek czeka na nowe wypełnienie bo teraz mam pretekst żeby iść na zakupy:)
Kolejne małe prezenty dostałam od Basi i Danusi:


Do tego były jeszcze słodycze i herbatka ale już się nie załapały na zdjęcia:)

Wszystkim pięknie dziękuję za prezenty:))))

Z robótek to mogę się pochwalić kapturem, jaki zrobiłam koleżance, która dzierga sobie sweter z tej samej wełny jak mój płaszczyk:) Brakują jej jeszcze rękawy ale myślę, że uwinie się z nimi szybko i wtedy wstawię zdjęcia całości.


Na dzisiaj tyle i uciekam do swoich obowiązków:)

Życzę ciepłego weekendu:)