niedziela, 31 stycznia 2016

Virusy mnie dopadły...

I to dosłownie dwa na raz:) Pierwszy trzyma mnie już dwa tygodnie - ciągle kicham, kaszlę i smarkata się zrobiłam ale może wreszcie niedługo wyzdrowieje:) Natomiast drugi Virus chodził za mną od jakiegoś czasu aż w końcu postanowiłam go wydziergać:






Wykorzystałam na tą chustę trzy zaczęte motki Kalinki. Jest szeroka na 170 cm i można się spokojnie dokładnie zawinąć. Łącznie wyrobiłam jakieś 15 dkg wełenki.
Dzisiaj skończyłam ciekawą chustę z włóczki Himalaya Mozaik wygranej w końcu roku w jednym z candy i w następnym wpisie będą jej zdjęcia:)

Pozdrawiam:)

sobota, 16 stycznia 2016

Liściasto się zrobiło:)))

Chciałam na początku podziękować za wszystkie życzenia przesłane wszelkimi dostępnymi sposobami:))

Dzisiaj chcę pokazać kamizelkę zrobioną dla mojej mamy z włóczki kupionej kiedyś dawno w sh za grosze. To był jeden gigantyczny 30 dkg motek, którego nie mogłam tam zostawić;) Poleżał trochę w szafie i w końcu wrzuciłam nitkę na druty nr 4 i wyszła z tego taka kamizelka:







Wykorzystałam prawie cały motek. Robiłam od dołu w całości i rozdzieliłam robotę na wysokości pach. Plisy dekoltu i rękawów są robione jednocześnie więc kamizelka była zszyta tylko na ramionach metodą graftingu. Dodatkowo zrobiłam dwie wrabiane kieszenie bo zawsze się przydadzą.

Przy okazji wczoraj uszyłam sobie trzy torby z materiału zalegającego w mojej szafie. Jedna większa ma wymiary 47 x 47 cm a dwie pozostałe są mniejsze:


Jak widać, rok zaczął mi się pracowicie i nadal nie zwalniam bo na szydełku kończę kolejny projekt:)

W trakcie fali mrozów ( u mnie było wtedy około -20 stopni! ) ładnie świeciło słońce i mój Łatek skrzętnie z tego skorzystał:


Pozdrawiam:))