sobota, 28 maja 2016

Lato a ja dziergam....:))

No właśnie:) Jest lato, upalnie i do zimy daleko a ja wydziergałam sobie .... zimowy komin:) No cóż - wpadła mi w ręce bardzo ciekawa wełenka z mojej szafy i nie mogłam jej tak zostawić:) Powstał zwykły komin przez głowę:





Sama włóczka jest bardzo ciekawa i to nie jest trawka tylko coś podobnego. Wokół głównej nitki jest opleciona cieniutka nitka wiskozowa z pętelkami:) Przerabiało się bardzo dobrze i nic się nie haczyło a robiłam na drutach 4. Wykorzystałam ścieg francuski i w czterech miejscach lekko zwężałam tak żeby przylegał pod kurtką do szyi. Nie mam banderoli i nie wiem co to za włóczka.

A teraz muszę się pochwalić: od początku roku nie kupiłam ani deka włóczki:)))) Wyrabiam zapasy z szafy i jakby się luźniej w niej zaczęło robić:) Oby tak dalej:)

Życząc przyjemnego weekendu zostawiam Was w doborowym towarzystwie mojego Łatka:)
Swoją drogą kto ma ochotę na kociego posta? A zapewniam, że jest co pokazać:))


środa, 4 maja 2016

Virus nie chce odpuścić:)

W styczniu dopadły mnie na raz dwa wirusy, z których ciężko się wyleczyć. Dlatego ostatnio jak zobaczyłam resztki akrylu Malwa w mojej szafie od razu wiedziałam co z nich powstanie:) Tak więc przedstawiam Wam kolejną chustę Virus ( w linku filmik do jej zrobienia w Szkole Szydełkowania ).





Chusta ma 170 cm szerokości i wyszła całkiem spora dlatego można się nią owinąć swobodnie w mroźne dni. Wyrobiłam Malwę do końca i powiem Wam, że świetnie się z niej robiło i szkoda że już nie jest produkowana. Wykorzystałam 8 kolorów i jestem zadowolona z efektu:)

Życzę słonecznego tygodnia:))