Szarości:)
Trochę się zmobilizowałam i zrobiłam zdjęcia szarego melanżowego swetra:) Te kolory tak mi się podobały, że długo od zakupu włóczka nie leżała bo chciałam zobaczyć je w gotowym wyrobie. I nie zawiodłam się:) Kolory pięknie przechodzą z jednego w drugi a każdy motek kończył się białym a zaczynał melanżowym pasem, dlatego nie musiałam nic kombinować czy przewijać. A tak to wyszło:
Robiłam na drutach nr 4 i 2,5. Jeszcze został mi cały motek tej wełenki i muszę go jakoś zagospodarować:) Nitka jest po części sztuczna i trochę to czuć ale sweter jest bardzo przyjemny w dotyku i wygodnie się nosi. I bardzo pasuje do spodni dżinsowych:) Nie znam nazwy włóczki a koszt sweterka to 10 zł za włóczkę i 11 za guziki:) Zaletą takiej wełenki jest to, że nie trzeba chować żadnych nitek:)))
W czwartek i piątek byłam na jagodach. Pogoda dopisała i przywiozłam sobie 14 litrów. A widoki leśne są bajeczne:
Jagody są i jeszcze planuję przywieźć trochę na pyszne jagodzianki:
Ponad 80 sztuk zniknęło w dwa dni
. Reszta jagód leży w zamrażarce i przyda się zimą.
A kto pamięta jeszcze moją małą gąskę? Teraz ta mała gąska zajmuje pół wanny do kąpania dzieci:))
Dostaje piórka i ma nienasycony apetyt:)
Życzę miłego tygodnia zostawiając Was z tęczą, którą złapałam na swoim podwórku:
Buziaki
Robiłam na drutach nr 4 i 2,5. Jeszcze został mi cały motek tej wełenki i muszę go jakoś zagospodarować:) Nitka jest po części sztuczna i trochę to czuć ale sweter jest bardzo przyjemny w dotyku i wygodnie się nosi. I bardzo pasuje do spodni dżinsowych:) Nie znam nazwy włóczki a koszt sweterka to 10 zł za włóczkę i 11 za guziki:) Zaletą takiej wełenki jest to, że nie trzeba chować żadnych nitek:)))
W czwartek i piątek byłam na jagodach. Pogoda dopisała i przywiozłam sobie 14 litrów. A widoki leśne są bajeczne:
Jagody są i jeszcze planuję przywieźć trochę na pyszne jagodzianki:
Ponad 80 sztuk zniknęło w dwa dni
A kto pamięta jeszcze moją małą gąskę? Teraz ta mała gąska zajmuje pół wanny do kąpania dzieci:))
Dostaje piórka i ma nienasycony apetyt:)
Życzę miłego tygodnia zostawiając Was z tęczą, którą złapałam na swoim podwórku:
Buziaki
Wspaniały sweterek :-) Świetne kolory - bardzo mi się podobają.
OdpowiedzUsuńJagody uwielbiam... ale nie zbierać... niestety.
Pozdrawiam serdecznie.
Zbieranie jagód nie jest zbyt lubianym zajęciem ale placek z nimi zimową porą to wynagradza:) pozdrawiam
UsuńTwoja melanżowa włóczka spodobała mi się jeszcze w motku, ale teraz na sweterku widać całą jej krasę. Super!
OdpowiedzUsuńJagody na razie zrywałam tylko na bieżące potrzeby, dlaczego nie pomyśłałam od razu, że można je mrozić???? No i jagodzianki.... mniam, się nie dziwię, że błyskawicznie zniknęły:-)
Jagody zdecydowanie można mrozić zresztą sama to robię od lat:) Trzeba tylko pamiętać żeby ich nie odmrażać przed użyciem bo będzie z nich zupa. Najpierw szykuję sobie ciasto na placek czy kluski, rozkładam w brytfannie lub szykuję placki na kluchy. Wtedy dopiero wyciągam jagody rozkładam na ciasto lub szybko robię kluski i od razu wrzucam na wrzątek. Zawsze smakują wybornie:)) pozdrawiam
UsuńDobrze wiedzieć, dzięki!
UsuńSweterek w moich kolorach. Szary rządzi. Jagodzianki bardzo apetyczne, nie nadążam przełykać ślinkę. Gąska wyrosła no no. Myślę, że jest jej u Ciebie dobrze. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńGąsce jest nawet za dobrze;) pozdrawiam
UsuńBardzo ładny sweterek zrobiłaś :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Bardzo dziękuję:))
UsuńŚliczne szarości :) U nas już jagody przerobione na wszelkie sposoby - mrożone, suszone, w dżemie i we własnym soku. O ilościach pożartych przez cała rodzinę nawet nie wspomnę:)
OdpowiedzUsuńA co robisz z suszonych jagód? Do tej pory takich nie trzymałam takich na zimę:) pozdrawiam
UsuńBasiu ,piękne szarości !!!!!!!!!! też lubię szarości z dżinsami :) kaczusia śliczna !!!!Pozdrawiam Cię Basiu serdecznie:)
OdpowiedzUsuńDziękuję i buziaki przesyłam:)
Usuńfiuuu! sweter super! ale ja tam o takich gorących wyrobach jeszcze nie myslę ;) a jagody mmmmmmm zazdroszczę! u mnie niestety nie ma - susza..
OdpowiedzUsuńTeż myślałam że nie będzie jagód ale na szczęście są:) pozdrawiam
UsuńSweterek ma śliczne kolory , takie lubię ostatnio mam pociąg do szarości i do wszelkich melanżów :) A Gąska cudowna , rośnie jak ... na drożdżach ! No cóż - to chyba z dobrobytu u Ciebie i wcale jej się nie dziwię ) Cieplutko pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńGąska ma nawet bardzo dobrze:) Wiadomo - jedynaczka;)) pozdrawiam
UsuńŚliczny sweterek.Gąska cudna i rośnie jak na drożdżach.Chyba przez całe swoje życie nie nazbierałam tyle jagód a lubię je.Jagodzianki super,ślinka mi cieknie.Miłego dnia.
OdpowiedzUsuńJa też nie przepadam za zbieraniem ale jak chcę mieć zimą kluski na jagodach to trzeba się trochę naschylać:)) buziaki:)
UsuńOjej, dawno nie byłam w lesie, koniecznie muszę się wybrać na jagody! Ja nadwyżki owoców jagodowych (truskawki, maliny, porzeczki itd) zagotowuję z dużą ilością cukru (bez wody), gorące wlewam do słoików, zakręcam i już. Są pyszne do deserów, herbaty, a jak ktoś chce w zimie kompot, to zawartość słoiczka wlewa się do garnka z wodą, gotuje i jest kompot.
OdpowiedzUsuńSweterek bardzo mi się podoba, wygląda bardzo przytulnie :))
Z owocami też tak robię z tą różnicą, że kładę je od razu do słoików i zasypuję cukrem a na drugi dzień w słoikach gotuję:) I tak efekt wychodzi taki sam:) pozdrawiam
UsuńBasieńko, ależ ten piękny sweterek, kolorki stonowane, nie przytłaczające się na wzajem. Śliczności!!!
OdpowiedzUsuńNie powiem bo mi też się podobają:) dzięki i pozdrawiam
UsuńO suéter parece realmente confortável. Eu acho o seu tricot perfeito!
OdpowiedzUsuńGostei muito das imagens da floresta, e seu ganso está muito encantador na piscina!
Abraços e bom final de semana!
Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam:)
UsuńBasiu, zrobiłaś piękny szary sweterek w kolorach jak z kory bzu na kolejnych zdjęciach. Będzie Ci pasował do wielu zestawów ubrań. Szare sweterki to podstawa. Gąska urosła nad podziw, a jagodowe bułeczki pysznie wyglądają i pewnie wyśmienicie smakują. Ty to jesteś wszechstronna!. Przeglądałam Twoje poprzednie wpisy, bo ostatnio się zaniedbałam. Piękne zdjęcia i śliczne rękodzieła.Muszę się w końcu zmobilizować i na pytania odpowiedzieć. Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo:) Przez tą pogodę to i mi nic się nie chce robić dlatego nadrabiam zaległości książkowe:) buziaki:))
UsuńNo coś takiego! Zaledwie miesiąc temu zużyłam ostatnią porcję zeszłorocznych borówek, a po przeczytaniu Twojego posta zorientowałam się, że jest już sezon na nowe.
OdpowiedzUsuńSzkoda, że nie pamiętasz nazwy tej włóczki, bo wydaje mi się rewelacyjna. Ciekawe, czy można ją kupić w innych zestawieniach kolorystycznych? No,i czy można by ją zdobyć w necie?
Nazwy włóczki nie poznałam bo nie było metek a szkoda:) Będę szukać w wolnej chwili może kiedyś na nią trafię to dam znać:)
UsuńSweter jest prześliczny! Kolory rzeczywiście są świetne i ładnie się układają :) Gąska jest cuuuudna! Niedawno podziwiałam podobnego szarego pana gąsiora u wujka :)
OdpowiedzUsuńAch, narobiłaś mi smaka jagodziankami :)
Pozdrawiam serdecznie,
Asia
Niedługo będą nowe jagodzianki;)
Usuń