Firanka szydełkowa

 Tuż przed świętami mama się wyrobiła i skończyła firankę szydełkową. Motywy zaczerpnięte z sieci kordonek z domowych zapasów i trochę czasu i mamy takie cudo:



Ciężko zrobić zdjęcie wiszącej firance ale tu jest foto jak wisiała na prowizorycznym stelażu zrobionym z desek i patyczków do uszu:) Stelaż zdał egzamin celująco więc teraz zrobię taki prawdziwy porządny, który będzie używany do wszystkiego.

Szerokość około 3,5 metra wysokość około 1 metr po naciągnięciu. 

W międzyczasie powstała jeszcze zwykła czapa na drutach:



Włóczka z zapasów bez banderoli w dwie nitki i druty 3,5. Jeden wieczór i czapa grzeje głowę.

Poza tym odwiedzamy weta:

Oczywiście nie można też zapomnieć o odpoczynku:

Trzeba dużo wypoczywać i Miśka tego pilnuje:)

Pozdrawiam:)

Komentarze

  1. Nie wierzę!!! To znaczy wierzę, ale z trudem mieści mi się w głowie taki kawał szydełkowego dzieła! Wzór jest przepiękny. Wielkie gratulacje i tysiąc okrzyków zachwytu dla Mamy! Mnie by całe życie zajęło :).
    Szybko się uwinęłaś z tą czapką. Niech grzeje.

    OdpowiedzUsuń
  2. A jeszcze zapomniałam - rama pierwsza klasa. Skoro druga ma być jeszcze lepsza, to ja już się nie mogę jej doczekać :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie druga rama jak znajdę czas na wkręcenie miliona wkrętów;) Pozdrawiam

      Usuń
  3. Firanka powala, przepiękny wzór 😍😍😍😍😍😍😍😍
    A swoją jeszcze robię, ale już coraz bliżej końca 😉😉😉😉
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że zdążysz na święta swoją pokazać:) Pozdrawiam

      Usuń
  4. Szacun! W życiu bym się za firankowy projekt nie zabrał, dla mnie to by była straszliwa mordęga, więc tym bardziej podziwiam :-)
    Miłego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest tak źle zwłaszcza że roboty szydełkowej zawsze szybciej przybywa:) Pozdrawiam

      Usuń
  5. Podziwiam! Wiem, ile czasu i energii trzeba, żeby powstało tak duże dzieło. I jak bardzo trzeba wytężać wzrok, by śledzić wzór na schemacie. Wielki podziw dla Mamy za tą firankę!
    Pamiętam, że wzór użyty w czapce był kiedyś bardzo popularny:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. O mammo! I tyle wydobyłam z siebie jak zobaczyłam firankę. Jest wspaniała. Podziwiam Mamę za ogrom pracy. Czapucha też fajna, w sam raz na zimę, która nas nieco zalotnie ostatnio zaczepia :)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt - widziałam raz śnieg:) A pamiętam czasy metrowych zasp na swojej ulicy:) POzdrawiam

      Usuń
  7. Wygląda wspaniale! Piękny wzór a wykonanie perfekcyjne. Trudno mi sobie wyobrazić, ile pracy trzeba było włożyć w wydzierganie takiego cudu. Brawo Mama!!!
    Czapka też świetna.
    Zawsze podziwiam zimowy odpoczynek zwierzaczków. Ze też głowa ich nie boli z nadmiaru snu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sporo pracy przy takich firankach, ale efekt wspaniały :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No to mnie zatkało;) piękny wzór i masa pracy- to widać, ale efekt zapiera dech- podziwiam i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Łał łał Basiu ale przepiękna firanka chylę czoła coś rewelacyjnego 😊 i czapeczka super 😊
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Czapka fajna ale firanka powala. Ukłony dla Twojej mamy. Nie mogę się napatrzeć na ten wzór kwiaty i te konie, cudo!
    Zdrowia wszystkim zwierzakom też ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię konie więc firanka jak najbardziej mi odpowiada:) Pozdrawiam

      Usuń
  12. Czapka bardzo fajna, ale to firanka (wybacz) jest królową tego posta. Piękna, cudna i wooow! :) Doceniam tym bardziej, że moje próby szydełkowe zawsze kończyły się spektakularnym fiaskiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szydełko nie jest złe a robótki szydełkowej zawsze szybciej przybywa. Musisz koniecznie jeszcze raz spróbować:) Pozdrawiam

      Usuń
  13. Cudna firanka, słowa uznania dla Mamy. Czapka bardzo fajna,ciekawy wzór.Głaski dla zwierzaczków.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem pod wielkim wrażeniem tej pięknej firanki. Naprawdę kawał dobrej roboty :))
    Czapka super!
    A zwierzakom życzę dużo zdrówka :)
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudna jest, po prostu!
    Dużo pracy i efekt końcowy też znaczny.
    Ciekawy stelaż na patyczkach 😃

    OdpowiedzUsuń
  16. Podziwiam ogrom pracy i imponujący efekt. Pamiętam ręcznie robione firanki w oknie mojej babci, jej dumą były też kwiaty na parapecie. Wtedy na pewno już coś robiłam na drutach i na szydełku, ale firanka to był dla mnie kosmos. W temacie firanki nic się nie zmieniło do dziś.
    Niesamowita jest ta czapka, pozwolę sobie podpatrzeć patent, to wzór idealny dla kogoś kto chce czapkę w miarę prostą, ale niezbyt przylegającą, żeby nie wyglądała jak czepek kąpielowy. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja babcia robiła na drutach swetry i kamizelki z tego co było dostępne więc zawsze melanż byl😁sama się przymierzam do firanki w pokoju ale jeszcze zobaczymy. Oczywiście czapkę pokażesz? Pozdrawiam

      Usuń
    2. Tak, one robiły z tego co było dostępne, jak się tak zastanowić to w porównaniu do tamtych czasów mamy naprawdę niesamowite możliwości, włóczek jest do wyboru, do koloru, z różnych półek cenowych, a i pruć jest z czego;-) A czapkę jak zrobię pokażę, pewnie. Pozdrawiam:-)

      Usuń
  17. Coś niesamowitego, podziwiam!!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Niesamowita, rewelacyjna! Pełen podziw! Pozdrawiam ! Zdrowych, spokojnych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudna firanka
    Pozdrawiam - Jola z Caviarni

    OdpowiedzUsuń
  20. Zaniemówiłam, kiedy zobaczyłam firankę. Cudna jest. Moja babcia miała firanki robione na drutach. Dostawała je w prezencie od swojej przyjaciółki. Pamiętam, jak te firanki naciągano na ogromnych stelażach i suszono na słońcu. To była robota. Dziś syntetyczne firanki, myk, myk do pralki i gotowe. Ja mam takie, których nie trzeba prasować. Wieszam wilgotne i gotowe. Dodam, że piorę je co miesiąc. :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam takie firanki jednak te robione ręcznie pasują idealnie na święta. Pozdrawiam

      Usuń
  21. Oniemiałam! Szydełkuję czasem firanki, więc wiem jaka to misterna i wymagająca praca, gratulacje dla Mamy za to wielkie dzieło! Czapka niech się ciepło i dobrze nosi:-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Niesamowita firanka! Jaka duża! I jak równiutko zrobiona. Twoja mama jest mistrzynią, bo zrobić taką dużą rzecz filetem i do tego z wrobionym skomplikowanych wzorem to naprawdę wymaga niesamowitych umiejętności. Piękna ozdoba, gratuluję!
    Czapka też fajna, ładnie leży na głowie, ciekawie układa się ba czubku.
    Koteczce życzę zdrowia , a Misi wygodnych miejscówek do spania ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo:) Dla mnie filet to trochę monotonna technika ale często powstają dzięki niej piękne rzeczy:) Pozdrawiam

      Usuń
  23. Te konie zwalają z nóg. Firankę w oknie najlepiej fotografować w nocy. Szczęśliwego Nowego Roku Basiu!

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za odwiedziny i komentarze, które bardzo dodają mi skrzydeł:))

Popularne posty